… czyli najlepsze ciacho i najlepszy bohater w sam raz na Walentynki 😉 Kto już był na filmie? Ja wybiorę się pewnie jakoś w przyszłym tygodniu, w ten weekend wyjątkowo potrzebuję się polenić, w związku z czym pewnie wrócę do komiksów o Deadpoolu i Cable’u; uwielbiam je miłością bezkrytyczną. 😀

Tym razem babeczki to najbardziej na świecie klasyczne Red Velvet i krem z serka mascarpone. Na ogół nakładam go na babeczki łyżką, ale że tym razem liczył się również efekt wizualny postanowiłam użyć rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdki. Przepis odrobinę zmodyfikowany, standardowo z mojej ulubionej strony Moje Wypieki.

DSC05369

DSC05363

Przepis na moje ulubione Red Velvet prosto z Moje Wypieki z uwzględnieniem moich modyfikacji:

Składniki na 24 babeczki:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka cukru
  • 1,5 szklanki oleju
  • 2 duże jajka
  • łyżka czerwonego barwnika w proszku
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka maślanki lub kefiru
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki białego octu

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, kakao, sól – przesiać, odłożyć. Dodać łyżkę czerwonego barwnika. (UWAGA! W zależności od jakości produktu może się zdarzyć, że do uzyskania odpowiedniego koloru potrzebne będzie więcej barwnika)

W misie miksera zmiksować olej z cukrem, dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas miksując. Dodać wanilię, zmiksować do połączenia.

Do masy dodawać na przemian maślankę i mąkę, do wyczerpania, cały czas miksując – ale tylko do połączenia składników, nie dłużej.

W małej miseczce wymieszać sodę z octem, powstanie piana. Od tego momentu działać szybko – pianę dodać do ciasta i zmiksować (średnia prędkość miksera przez 10 sekund).

Przygotować formę do muffinek, wyłożyć papilotkami. Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki, nakładając do 3/4 wysokości papilotki.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 – 25 minut, do tzw. suchego patyczka (najlepiej bez termoobiegu). Wyjąć, wystudzić na kratce.

Krem:

  • 300 ml śmietany kremówki (30 lub 36%), schłodzonej
  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 2,5 łyżki cukru pudru (lub więcej, do smaku; ja nie dodaję cukru)

Śmietanę kremówkę, serek mascarpone i cukier puder – umieścić w misie miksera i ubić do powstania sztywnego kremu. Kremem udekorować babeczki.

Dekoracje do babeczek standardowo wykonałam z lukru plastycznego z dodatkiem gumy celulozowej. Tym razem były o wiele prostsze niż te przy okazji babeczek starwarsowych, ale jakże ładne! 🙂 Papilotki natomiast kupiłam w sklepie Tiger.

Życzę smacznego i, korzystając z okazji, udanych Walentynek, jeśli ktoś je świętuje <3 Do zobaczenia w cyklu babeczkowym za miesiąc, choć może się złamię i zrobię edycję specjalną, bo przeszłam ostatnio The Order: 1886 i mam straszną fazę, której muszę jakoś dać ujście. 😀

Kochajmy Deadpoola i jego dobre rady!

Zdjęcia wykonane przez: Alek Jedliński